Położenie, walory przyrodnicze i historia Harasiuk


Gmina Harasiuki leży w Kotlinie Sandomierskiej w obrębie dwóch mezoregionów: Równiny Biłgorajskiej i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego. Graniczy z gminami: Janów Lubelski (od północy), Ulanów (od zachodu), Krzeszów (od południowego zachodu), Biłgoraj i Biszcza (od wschodu) oraz Potok Górny (od południowego wschodu). Gminę przecinają lokalne szlaki drogowe łączące Stalową Wolę z Zamościem i Biłgorajem.
Pod względem geologicznym gmina Harasiuki wchodzi w skład Zapadliska Przedkarpackiego, wypełnionego kompleksem iłów krakowieckich przykrytych utworami z okresu czwartorzędu. Iły, piaski i żwiry, to podstawowe surowce mineralne gminy, częściowo eksploatowane na potrzeby lokalnej produkcji (cegła, pustaki, elementy betonowe itp.).Krajobraz gminy jest mało zróżnicowań).
Wzniesienia, głównie wydmy piaskowe osiągają wysokość 5-10 m. Większą część gminy obejmuje dolina Tanwi (164-206 mn.p.m.), płaska, monotonna, porozcinana korytami dopływów tej rzeki: Kurzynką, Borowiną, Ładą i Brzeziną (dopływ Borowiny). Według wskaźników fizyko-chemicznych Tanew zaliczana jest do III klasy czystości wód,
jednak realizowane w ostatnich latach inwestycje ekologiczne, ograniczanie
działalności przemysłu i dużych ferm hodowlanych oraz budowa kanalizacji
i wodociągów systematycznie poprawiają jakość wód tej rzeki. Ma to zasadnicze znaczenie w obliczu przewidzianych, wiodących kierunków zwoju gminy: turystyki i wypoczynku.
Ponad 50 proc. powierzchni gminy zajmują lasy. W ich skład wchodzą: kontynentalny bór mieszany, suboceaniczny bór świeży oraz śródlądowy pól mieszany, bór bagienny, bór suchy, ols i łęg jesionowo-olszowy. Jak w ulać, mamy do czynienia z dużym bogactwem środowisk leśnych. Składnikami boru mieszanego są: sosna, dąb szypułkowy, brzoza brodawkowata. W runie leśnym występują m.in.: borówka czarna, pszeniec zwyczajny, orlica pospolita, konwalijka dwulistna, borówka brusznica, 11 istrzewa owcza, narecznica krótkoostna.
Drzewostan borów świeżych tworzy sosna, a wśród krzewów: jarzębina, kruszyna, karłowaty dąb i świerk. W runie dominują borówka czarna i wrzos.
Także głównym składnikiem boru wilgotnego jest sosna, a prócz niej występują: brzoza, świerk i dąb szypułkowy. Runo jest podobne jak w borze świeżym. W kilku miejscach (Huta Podgórna, Maziarnia, Szeliga) zachowały się płaty jodłowego boru mieszanego z domieszką świerka. Łęg jesionowo-olszowy znajduje się w dolinie Tanwi, a dominuje w nim olsza czarna z domieszką świerka.
Osobliwością gminy są torfowiska wysokie zlokalizowane m.in. w rejonie Maziami, Huty Krzeszowskiej i Szeligi. W rejonie Harasiuk wstępują źródła wód mineralnych chlorkowo - sodowych z zawartością jodu. Dotychczas nie ustalono wydajności źródeł i nie są one eksploatowane. Wykonanie badań hydrogeologicznych może otworzyć przed Harasiukami szansę stworzenia uzdrowiska.
Do rzadkich gatunków flory należą: rosiczka okrągłolistna i pośrednia, bobrek trójlistkowy, mącznica lekarska, widłaki: goździsty, jałowcowaty i torfowy, gniadosz królewski, długosz królewski. Trzy z wymienionych (rosiczka pośrednia, długosz królewski, widłak torfowy) figurują w rejestrze roślin zagrożonych wyginięciem.
Bogaty i różnorodny jest świat fauny. W lasach żyją m.in.: sarna, dzik, jeleń, kuna, borsuk, łoś, wilk, jenot, gronostaj, łasica, a w śródleśnych jeziorkach-wy dr a i piżmak. Na obszarze gminy stwierdzono obecność czterech gatunków nietoperzy. Wyjątkowo liczną grupę stanowią ptaki: bocian biały, krogulec, puszczyk, czajka, dzięcioł czarny, dzięcioł duży, sójka, słowik szary, jastrząb, kruk, myszołów, dzwoniec, szczygieł, wilga, zimorodek, dudek, bocian czarny, kwiczoł i szereg innych.
W polskiej "Czerwonej Księdze Zwierząt" figurują: wilk, głuszec, kraska, wydra i orlik krzykliwy. Należą do gatunków ginących, bądź zagrożonych wyginięciem.
Gmina Harasiuki znajduje się w otulinie parku krajobrazowego Lasy Janowskie. Ze względu na szczególne walory przyrodnicze i krajobrazowe przewidziano utworzenie na tym terenie dwóch rezerwatów przyrody. Projektuje się także utworzenie Janowsko-Biłgorajskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. W jego granicach znajdzie się większa część gminy Harasiuki. Pomnikami przyrody w gminie są: lipa drobnolistna w Hucie Nowej licząca około 180 lat oraz stanowisko długosza królewskiego w Hucie Podgórnej. Cały szereg starych drzew (ponad 50) zasługuje na wpisanie do rejestru pomników przyrody. Niektóre z nich, np. dęby w Hucisku, Harasiukach, Hucie Starej, Łazorach, mają ponad 300 lat.
Najstarsze osadnictwo w rejonie Harasiuk jest słabo rozpoznane, nie prowadzono tu bowiem do tej pory, zakrojonych na szerszą skalę badań archeologicznych. Z tego też względu, przy omawianiu zagadnienia, opierać się musimy na wynikach prac badawczych z sąsiednich obszarów i nasuwających się analogiach. W młodszej epoce kamienia (4500-1700 p.n.e.), dorzecza Sanu i Tanwi pokryte były puszczą. Ślady osadnictwa występują jedynie na obszarach nie zalesionych, nad brzegami rzek, na piaskowych wydmach, w osłoniętych borem dolinach. Przemieszczały się tędy grupy ludności łowieckiej, poszukujące miejsc zasobnych w zwierzynę. Po wyczerpaniu łowiska odchodziły na inne tereny, pozostawiając po sobie tylko nikłe ślady działalności: kości zwierzęce, fragmenty kamiennych narzędzi, paleniska itp.
Formy osadnictwa stacjonarnego są natomiast coraz częstsze w epoce brązu. Ludność zamieszkująca doliny Sanu i Tanwi, poza łowiectwem, trudni się także rolnictwem, połowem ryb, pojawia się również rzemiosło. Wielka, prasłowiańska tzw. kultura łużycka, łącząca epoki brązu i żelaza, objęła m.in. widły Wisły i Sanu, w tym obszar obecnego powiatu niżańskiego. Stanowiska archeologiczne, wiązane z tą kulturą, odkryto m.in. w Ulanowie, Kopkach, a pojedyncze znaleziska na obrzeżach gminy Harasiuki. Wczesne średniowiecze przyniosło napływ kolejnej fali osadniczej. Tereny nad Sanem i Tanwią obfitowały w zwierzynę, runo leśne, a mokradła, rozlewiska i bory utrudniały do nich dostęp, zapewniając mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa. Ludność, osiedlająca się na skraju puszczy, zajmowała się hodowlą rolnictwem, myślistwem, bartnictwem i rzemiosłem (garncarstwo, tkactwo, obróbka metali, kości, rogu itp.).
Około X-XII wieku powstała osada w Krzeszowie, zaś w XIII stuleciu założono Bieliny. W tym czasie, skutkiem najazdów tatarskich mieszkańcy zniszczonych, spalonych osad, rozpoczęli kolonizacje puszczy. Intensyfikacja procesów osadniczych nastąpiła z chwila nadawania ziem Puszczy Sandomierskiej i jej obrzeży, możnym rodom i Kościołowi. Rodziły się wielkie własności ziemskie, m.in. Gryfitów-Mieleckich i Tarnowskich.
Obszary nad dolną i środkową Tanwią pozostawały dość słabo zaludnione. Znajdowały się bowiem z dala od ważnych szlaków komunikacyjnych, posiadały nieurodzajne, piaszczyste gleby, zaś ich jedynym bogactwem naturalnym, prócz lasów, były pokłady niskoprocentowych rud darniowych, z których już we wczesnym średniowieczu wytapiano żelazo.
W miejscu, gdzie miały powstać Harasiuki, szumiała puszcza. Dopiero jej intensywna trzebież w kolejnych stuleciach, stworzyła warunki do założenia osady.
W X wieku, w rezultacie ekspansji ruskiej na zachód, obecna ziemia biłgorajska znalazła się na pograniczu polsko-ruskim. Nadgraniczne tereny miały znacznie strategiczne, toteż pokryte były siecią grodów obronnych i warowni strzegących bezpieczeństwa' kraju. Ważną rolę spełniał w tym systemie Krzeszów, gdzie na skarpie nad Sanem wzniesiono, jeszcze o czasach piastowskich, ufortyfikowaną strażnicę. Krzeszów stanowił ośrodek dóbr królewskich Władysława Jagiełły, utworzono tu również starostwo, niegrodowe. W 1515 roku królewszczyzna obejmowała m.in.] Biszczę, a więc wieś wysuniętą dalej niż dzisiejsze Harasiuki. A zatem i ten fragment puszczy nad Tanwią wchodził w skład dóbr należących do króla.
Zygmunt I Stary w 1520 roku wydzierżawił dobra krzeszowskie wraz z zamkiem Spytkowi z Tamowa, następnie królewszczyzna władali Stanisław Tarnowski i Marcin Ossoliński. Stefan Batory nadał te dobra Janowi Zamoyskiemu, zaś Zygmunt III Waza "dożywotnio na dziedziczną własność, w uznaniu zasług dla ojczyzny " ofiarował temuż Janowi Zamoyskiemu starostwo krzeszowskie.
W 1588 roku tereny te weszły w skład nowo utworzonej Ordynacji Zamoyskiej. Krzeszów został siedzibą klucza dóbr. Nie omijały tego zakątka kraju najazdy Tatarów (m.in. w 1612 r.), złupiły go wojska Jerzego II Rakoczego z Siedmiogrodu, oddziały szwedzkie (w 1703 r.), Niszczony i palony był sam Krzeszów, jak też wsie ordynackie. W 1783 roku do klucza krzeszowskiego należały Krzeszów Dolny, Krzeszów Górny, Ruda Dymarska, Sieraków, Suszki, Żuk. Harasiuki jeszcze wówczas nie istniały, nic zatem dziwnego, że nie ma ich w spisie wsi ordynackich.
Prawdopodobnie pod koniec XVIII wieku właściciele ordynacji osadzili w puszczy nad Tanwią rodzinę Harasiuków. Dała ona początek wsi, zaś nazwisko to występuje tu do dzisiaj. O początkach dziejów osady niewiele możemy powiedzieć. Brak na ten temat wzmianek w dokumentach, przekazów, informacji. Co ciekawe, nie występują Harasiuki w rejestrze dóbr klucza krzeszowskiego z 1799 roku. Wymienione są natomiast: Krzeszów, Bystre, Gózd, Hucisko, Huta Krzeszowska , Kamionka, Sieraków, Suszki i Żuk. Można zatem wnioskować, że Harasiuki powstały później, dopiero w początkach XIX wieku lub też nie były jeszcze, u schyłku XVIII wieku w pełni ukształtowaną wsią, a jedynie jej zalążkiem.
Mieszkańcy tej małej osady leśnej pracowali głównie przy wyrębie i zwózce drzewa. Nad prawidłowością wycinki czuwał tzw. szlakowy, pracownik administracji leśnej ordynacji. Zbudowano dla niego w XIX wieku obiekt, zwany szlakówką w którym mieszkał i urzędował. W miarę rozwoju osady, karczowania lasu, przybywało gruntów rolnych. We wschodniej części wsi - Brzozowcu Zamoyscy założyli folwark. Według miejscowej tradycji stał tam dworek otoczony parkiem i znajdowały się zabudowania gospodarcze. Dziś nie ma po nich śladu.
Chłopi, gospodarujący na gruntach rolnych byli zobowiązani do odrabiania pańszczyzny w folwarku ordynacji. Licha ziemia dawała kiepskie plony, toteż mieszkańcy wsi imali się także innych zajęć, zapewniających utrzymanie rodzin. Popularne tu było zwłaszcza] flisactwo. Tanwią spławiano do Ulanowa drewno, produkty rolne, wyroby rzemieślnicze. W XVII i XVIII wieku miasto to nazywano, "małym Gdańskiem". Stanowiło ważny port rzeczny i ośrodek szkutniczy znany w całej Polsce. Ulanowscy mistrzowie budowali statki, używane do żeglugi po Wiśle. Działały w miasteczku cechy retmanów i sterników, flisactwo przynosiło mieszkańcom spore zyski. Bogacili się też flisacy z innych, współpracujących z Ulanowem miejscowości, w tym również z Harasiuk.
W XIX wieku żegluga na Tanwi i Sanie straciła dawne znaczenie i w końcu zamarła. Harasiuki powróciły do roli małej, na poły rolniczej, na poły leśnej osady. Tanew dostarczała obfitości ryb, wieś była znanym w regionie ośrodkiem bartnictwa, w lasach działały hamernie produkujące żelazo, wytwarzano też potaż, smołę, węgiel drzewny, dziegieć. Rzemiosła te kwitły do końca XIX wieku. Wybuch powstania listopadowego nie wywołał tu żywszego oddźwięku. Patriotyczne uniesienie wzbudziło natomiast powstanie styczniowe w 1863 roku. Głównie za sprawą jednego z jego epizodów, będącego jednak ważnym wydarzeniem w dziejach wiosek nad Tanwią.
Los sprawił, że w ich historii zapisało się trwałe nazwisko Leona Czechowskiego, żołnierza, patrioty, uczestnika narodowych zrywów, postaci tyleż bohaterskiej, co tragicznej.
Leon Czechowski (1797-1887) urodził się w Myślatyczach koło Przemyśla w rodzinie ziemiańskiej. Po ukończeniu szkół, w 1818 roku udał się do Warszawy i wstąpił do pułku Grenadierów Gwardii] W 1824 roku awansował na podporucznika. Związał się wówczas a powstańczą konspiracją wśród podchorążych. W 1830 roku, w słynną noc listopadową wyprowadził z koszar siedem kampanii polskiego wojska i na ich czele wziął udział w ataku na Belweder.
W szeregach armii powstańczej uzyskał awans na stopień porucznika, a następnie kapitana. W 1831 roku, podczas krwawej bitwy pod Olszynką Grochowską został ciężko ranny. Po wyleczeniu walczył w obronie Warszawy i awansował na majora. Kiedy powstanie upadło przedostał się do Galicji. Był dzierżawcą majątku w Zalasowie, należącego do Władysława Sanguszki. Tam zetknął się z Janem Tyssowskim, jednym z przywódców powstania narodowego w 1846 roku. Należał do organizatorów powstania. Powierzono mu dowództwo nad oddziałami, które miały zaatakować Tarnów. Do atakuj jednak nie doszło, gdyż na miejsce zbiórki przybyła tylko mała grupa powstańców, a wybuch rabacji galicyjskiej sparaliżował wszelkie poczynania spiskowców. Chłopi rozbrajali powstańców, przekazywali ich w ręce władz austriackich, bądź mordowali na miejscu. Ciężko pobity Czechowski cudem uniknął śmierci. Trafił do więzienia i po dwóch latach, w wyniku amnestii został uwolniony. Przedostał się na Węgry, gdzie walczył pod rozkazami generała Józefa Bema, aż do ostatnich dni powstania. Powrócił do Polski, jakiś czas przebywał w Poznańskiem, by ostatecznie znaleźć się na emigracji we Francji.
Powrócił do kraju w 1863 roku, na wieść o wybuchu powstania i styczniowego. Stanął na czele liczącego około 800 ochotników oddziału, sformowanego w Galicji i wyruszył do Królestwa. 15 marca 1863 roku oddział wkroczył na Zamojszczyznę. Witali go ze wzruszeniem i radością mieszkańcy Tarnogrodu. Po krótkim pobycie w tym miasteczku, powstańcy przeprawili się przez Tanew i założyli obóz we wsi Króle. Następnego dnia, pod wieczór, Czechowski zrządził postój w Kamionce. 19 marca zajęto Krzeszów, ustanawiając tam polskie władze.
20 marca doszło do bitwy z Rosjanami w pobliżu Potoka Górnego, a następnie kolejnej, w rejonie miejscowości Suszka. Obie zakończyły się zwycięstwem sił polskich, w obu rozstrzygający okazał się atak na bagnety.
21 marca, w rejonie Banachów, doszło do zaciętego boju z oddziałami rosyjskimi. Powstańcy, mimo ogromnej przewagi wroga, dzielnie stawiali opór, ponosząc jednak znaczne straty. Wprawdzie sama bitwa nie została rozstrzygnięta, jednak wykrwawiony oddział wycofał się, 25 marca, do Galicji. Tu został internowany i rozbrojony.
Czechowski przez rok ukrywał się, w końcu został ujęty i osadzony w więzieniu austriackim. Na wolność wyszedł w 1866 roku, a resztę życia spędził u córki w Jarosławiu.
Pamięć o wyprawie Czechowskiego, bohaterskiej walce powstańców, wspomaganych przez mieszkańców regionu jest wciąż żywa. Na powstańczej legendzie, kolejne pokolenia uczyły się patriotyzmu, podtrzymywała ona nadzieję na odzyskanie niepodległości. O styczniowym zrywie przypominają mogiły na wiejskich cmentarzach i liczne, stopniowo znikające z pejzażu, drewniane krzyże.
Dopiero 6 października 1996 roku doszło do trwałego upamiętnienia bojów oddziału płk Czechowskiego. Przy drodze z Biłgoraja do Harasiuk, w rejonie wsi Banachy odsłonięty został pomnik, wzniesiony staraniem młodzieży rzeszowskich szkól średnich. Z tej okazji ukazała się też publikacja Tomasza Brytana "Wyprawa Czechowskiego w Lubelskie", wydana z pomocą finansową Urzędu Gminy w Harasiukach.
Wyprawę Czechowskiego współcześni oceniali bardzo różnie. Dla jednych była sukcesem, dowodem niezwykłego męstwa, zdolności dowódczych, sprawności polskiego oręża. Dla innych-przejawem lekkomyślności, zbędnej brawury, militarnym niepowodzeniem. Rannych powstańców, po powrocie oddziałów do Galicji, umieszczono w rzeszowskim szpitalu. Gazeta "Czas" napisała:
"Mieszkańcy Rzeszowa, równie jak mieszczanie wszystkich miasteczek w obwodzie naszym, przez które przeciągano, dali niejednokrotnie dowody nie tylko braterskiej miłości bliźniego ale uczuć szczeropolskich i poświęcenia patriotycznego. W każdem miejscu, o ile tylko wyrozumiałość władz dozwalała, niesiono pomoc przybyłym. Główną uwagę zwrócono na nieszczęśliwie rannych, których liczebnie nie jest wielu, wiełu, gdyż tylko 9, lecz za to rany są ciężkie. Złożono ich w przyrządzonym na ten cel szpitalu miejskim. Sprowadzeni dla większej pewności operatorowie, z Krakowa i Lwowa, wykonali kilka operacji bolesnych, odjęto bowiem trzem po jednej nodze, a jednemu rękę, lecz niestety, rany od czasu potyczki aż do sprowadzenia od Rzeszowa, przez siedem dni należycie nie opatrzone, miały już w sobie zarody śmiertelnej gangreny której do dziś dnia pięć ofiar liczymy.
Pogrzeby tych zacnych, w obronie ojczyzny poległych synów, dam poznać w całej pełni współczucie wszystkich warstw społecznych dla słusznej sprawy, szczególnie bowiem przy ostatnim pogrzebie] któremu wyjątkowo piękna sprzyjała pogoda, odprowadzał zwłoki wobec licznie zebranego duchowieństwa, tłum ludzi przeszło sześć] tysięcy wynoszący, nie tylko bowiem mieszczanie i sąsiedzkie obywatelstwo ale i okoliczni włościanie, żołnierze z konstytuującego tutaj oddziału konnicy węgierskiej i krajowej piechoty, a nareszcie i Izraelici, bytnością swoją oddawali cześć poświęceniu za kraj i swobody. Przy każdym pogrzebie młodzież nasza szkolna, na przemian z włościanami i kolegami broni poległych, przy ostatnim pogrzebie także na przemian z dziewicami Polkami, nieśli trumny wieńcami zdobne, na miejsce odpoczynku wiecznego... ".
Powstanie styczniowe nie obfitowało w wielkie, zwycięskie bitwy, spektakularne sukcesy sił polskich. Akcja Czechowskiego, jako jedna z niewielu, przyniosła okresowe powodzenie, nic zatem dziwnego, że jej uczestników traktowano jak bohaterów. Stawili czoła po wielokroć liczniejszym oddziałom rosyjskim, zadali im duże straty i nie dając się rozbić, wrócili do Galicji.
Nazwa Harasiuki pojawia się w "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" z 1882 roku. Z krótkiej wzmianki dowiadujemy się, ze jest to "wieś ordynacka, powiat biłgorajski, gmina Hutą Krzeszowska, parafia Krzeszów " oraz, że w 1827 roku wieś liczyła 54 domy i 307 mieszkańców.
Do I wojny światowej Harasiuki pozostawały niewielką, dość ubogą osadą leśną bez porównania mniej znaczącą niż szereg sąsiednich, szczycących się długa historią wsi jak np. istniejąca juz w XVI wieku Huta Krzeszowska, nie mówiąc już o Krzeszowie! najstarszej miejscowości regionu.
Wojna zburzyła spokojne życie nad Tanwią. Wiosną 1915 roku, po krwawej bitwie pod Gorlicami, nastąpiła ofensywa wojsk austriackich.Rosjanie ufortyfikowali pozycje wzdłuż Tanwi i stawili zacięty opór. Ostatecznie front przełamano, kosztem dużych ofiar w ludziach. Armia rosyjska wycofała się na wschód. Poległych żołnierzy pochowano na
kilkunastu cmentarzach wojennych. W trakcie walk niemal zupełnie zniszczony został Sieraków Stary, a w Sierakowie Nowym ocalał tylko młyn. Reszta zabudowań spłonęła.
Po odzyskaniu niepodległości sytuacja ekonomiczna wsi niewiele się zmieniła. Kiepskie, nieurodzajne ziemie nie mogły wyżywić wszystkich mieszkańców, wyjeżdżali więc na emigrację zarobkową. Dla wielu źródłem utrzymania było rzemiosło. I tak w Harasiukach, Łazorach, Sierakowie, Maziarni, Hucie Krzeszowskiej, Banachach działały liczne, chałupnicze warsztaty włosiankarskie, tkackie, garncarskie. Okolica znana była z produkcji łubianek i koszy.
Garncarze w Raczkach, Banachach, Łazorach, Sierakowie czynni byli, podobnie jak tkacze siatki włosianej w Rogóźni, do II wojny światowej. sprzedawali swe wyroby na targach w Biłgoraju, Krzeszowie.
We wrześniu 1939 roku w rejonie Harasiuk walczyło zgrupowanie operacyjne wojska polskiego dowodzone przez gen. bryg. Jana Sadowskiego. 15 września żołnierze z 11 pułku piechoty natknęli się na leśnej polanie pod Banachami na kompanię niemieckich cyklistów. Natarcie na ich pozycje przyniosło pełny sukces. Zlikwidowano około 80 Niemców, zginął także ich dowódca. Zdobyto samochód, 10 motocykli, 100 rowerów, broń, amunicję i żywność.
Tego samego dnia drugi batalion 73 pułku piechoty zaatakował hitlerowców w Hucie Krzeszowskiej, zmuszając ich do wycofania się ze wsi. Niemcy stracili kilkudziesięciu żołnierzy i podoficerów, zaś batalion pomaszerował do Biłgoraja. Już na skraju miasta doszło do kolejnego starcia, zakończonego polskim sukcesem. 16 września rozegrał się drugi bój pod Banachami. Dwa bataliony 73 pułku piechoty wsparte baterią dział, zaatakowały Niemców stacjonujących we wsi. 18 żołnierzy hitlerowskich wzięto do niewoli, kilkudziesięciu zginęło, zdobyto baterię lekkich dział i ekwipunek wojskowy.
Obrona Biłgoraja była ostatnią walką zgrupowania gen. Sadowskiego, które w obliczu narastającej groźby okrężenia otrzymało rozkaz wycofania się na wschód. W starciach z wrogiem pod Banachami i Hutą Krzeszowską poległo około 60 żołnierzy polskich. O dramatycznych bojach przypominają pomniki, zbudowane w tych miejscowościach.
Podczas okupacji hitlerowskiej gmina była szczególnie narażona na represje. W kompleksie lasów janowskich działały wszak ugrupowania partyzanckie, wspierane przez mieszkańców okolicznych wiosek. Podejrzanych o współpracę z ruchem oporu więziono, zsyłano do obozów zagłady, rozstrzeliwano. Ludność gnębiona była kontyngentami dla okupanta, zmuszana do darmowej pracy przy wyrębie lasu, transporcie drewna. W Harasiukach istniał, pod koniec okupacji, obóz przejściowy dla więźniów. W 1944 roku Niemcy przeprowadzili wielką akcję "Sturmwind" skierowani przeciwko ugrupowaniom partyzanckim, podczas której doszło do ciężkiej bitwy na Porytowym Wzgórzu. W Harasiukach przesłuchiwano i torturowano ujętych. Na miejscu rozstrzelano około 100 osób, w tym 40 partyzantów polskich i radzieckich. Po wojnie
zwłoki ekshumowano i przeniesiono na wspólny cmentarz.
W połowie lipca 1944 roku do Harasiuk wkroczyły oddziały radzieckie. Nie był to jednak koniec dramatu mieszkańców. 40 rodzin pochodzenia ukraińskiego przymusowo repatriowano do Związku Radzieckiego.
Lata PRL przyniosły Harasiukom sporo korzystnych zmian. We wsi założono Gminną Spółdzielnię, zbudowano szkołę, powstał Zakład Ceramiki Budowlanej, ośrodek zdrowia. Harasiuki zostały siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej. Pojawiły się nowe domy, zbudowano szosę łączącą z Biłgorajem, a następnie szereg dróg lokalnych.
W 1973 roku Harasiuki zostały stolicą gminy. Pierwszym jej naczelnikiem był Tadeusz Kowal, do dziś wspominany przez mieszkańców jako dobry gospodarz. W owych latach zbudowano ujęcie wody wraz z hydrofornią wodociągi w Krzeszowie Górnym, Podolszynce Plebańskiej, Nowej Wsi, remizo-świetlice w Harasiukach, Podolszynce Plebańskiej, Nowej Wsi, Wólce Kuszowskiej, Maziarni, Szelidze. Wzniesiono też most w Sierakowie na Tanwi. Rozbudowano ośrodek wypoczynkowy w Harasiukach - otrzymał on restaurację letnią z zapleczem i kanalizację. Aktywnie działały wówczas koła gospodyń wiejskich.
W 1963 roku, w ramach akcji "1000 szkół na Tysiąclecie" oddano do użytku nową szkołę w Harasiukach a następnie w Hucie Krzeszowskiej. Pierwszą kierowniczką tej pierwszej została Maria Józefczyk.
W 1975 roku, po reformie administracyjnej, gmina Harasiuki znalazła się w województwie tarnobrzeskim. Fakty z tamtych lat ilustrowane zdjęciami, są opisane w "Kronice Gminy Harasiuki". To niezwykle interesujący dokument, obrazujący dzieje gminy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Są w kronice relacje z imprez, uroczystości, występów artystycznych. Pokazano też ważne dla gminy wydarzenia, m.in odsłonięcie pomnika żołnierzy Września (1981 rok), wręczeni sztandaru obchodzącej 50-lecie OSP w Hucisku (1982), oddanie do użytku mostu na Tanwi w Sierakowie, zbudowanego przez wojsko (1983), dożynki gminne (1984), otwarcie Domu Strażaka w Gózdzie (1986) itd.. Wycinki prasowe poświęcone gminie, dotyczą głównie atrakcji turystycznych, osobliwości przyrodniczych, zabytków, ciekawych ludzi.
I tak np. w 1987 roku "Tygodnik Nadwiślański" prezentował sylwetkę Aleksandra Łukomskiego z Sierakowa, właściciele starego młyna, ludowego poety i malarza. Wówczas młyn jeszcze działał, a mieszkanie pana Łukomskiego przypominało galerię sztuki. Dziś po obiekcie nie ma śladu, stał przeniesiony do skansenu, a mistrz młynarstwa i poezji nie żyje.
W 1989 roku "Nowiny" nazywały Harasiuki "tarnobrzeską perłą letniskową". Działalność owej "perły" opierała się wówczas na ośrodku campingowym lecz na obecne czasy to trochę za mało. Donoszono, że Harasiuki są gotowe na przyjęcie turystów, że "stawiają na turystykę".
W relacjach prasowych pojawiała się coraz częściej nostalgiczna zaduma, żal, że tak piękne, a władze wojewódzkie jakoś nie bardzo to dostrzegają i nie planują poważnych inwestycji turystycznych.
U schyłku lat osiemdziesiątych urywają się zapisy w Kronice. Nadchodziły czasy dla kronikarzy za trudne, a w obliczu historycznych przeobrażeń drobne sprawy gminy zeszły na bardzo odległy plan.

 

 

POWRÓT

Gmina Harasiuki

Realizacja: IDcom-web.pl